Beztytulowa przeszlosc MadnessKwietniowe dni roku 1994 były bardzo ciepłe i po wielu deszczowych tygodniach przyniosły wreszcie nadzieję na jakieś większe ocieplenie. I chociaż noce przenikały chłodem, to orzeźwiający, wiosenny wiatr przynosił ze sobą strumień gorącego powietrza. Po dniach dżdżystej zaduchy całe Princeton odetchnęło pełną piersią. No, może nie całe, bo tych, którzy długie wieczory spędzali w licznych knajpach owe wspaniałe uczucie musiało ominąć. Podobnie było w The Yttrium. Knajpiany gwar mie
To ja tak dobrze wyglądam ?
Musiałam być w salonie piękności ^^
Podoba mi się wyraz pyska - ni to się usmiecha, nie to się nie uśmiecha ...
A te oooczy ... Łiii
Muszę mieć to na avie.
I jeszcze raz : Łiiiiiiiiiiiiiiiiiii
A lew cały cudny! *o*